Dawno nic nie dodawałam. Zawsze kiedy jestem w Irlandii mam mały zastój z blogiem...
Dzisiaj dodaję zestaw, który wykonałam dla sąsiadki na wesele. Komplecik zrobiony z serwetki kremowo-purpurowej. Zdjęcia robione w ostatniej chwili u sąsiadki na stole.
Wybaczcie, że nie odwiedzam Waszych blogów. Jestem aktualnie w Irlandii, więc jak wrócę do domu to nadrobię zaległości.
Jakiś czas temu robiłam exploding boxa na 8 urodziny dla dziewczynki. Pudełeczko pojechało do nowych właścicieli i wtedy przypomniałam sobie, że nie zrobiłam zdjęć... Na szczęście szybki telefon do zamawiającego i zdjęcia są. Pierwsze bez lampy, trochę rozmazane, ale innego nie mam.
Dzisiaj mam do pokazania exploding boxa, którego zrobiła moja siostra Beti, dla znajomego z pracy na 30 urodziny... I tak, jak w tytule posta, jak również w tekście piosenki "Rower", kolega ma na imię Damian i uwielbia rowery. A prezent? Cóż... bransoletka, która wygląda jak łańcuch rowerowy ;)